JAPONIA 4D - RELACJA

Jestem juz dzień po festiwalu w Krakowie i nadal nie mogę skończyć się zachwycać. Dawno nie było mnie na takim wydarzeniu. Jak napisali tak było wielowymiarowo. Sprowadzono masę fajnych osób nie wspominając o ilości japończyków i japonek, kórzy pojawili się na wydziale Instytutu Bliskiego i Dalekiego wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Poznałam również osobiście Anne Bielak prowadzącą Kimonotekę oraz wzięłam udział w ceremonii parzenia herbaty prowadzonej przez uczniów szkoły Urasenke. Troszkę sobie powróżyłam w wersji Japan. Całokształt ciężko jest opisać. Jeden wielki sukces. Mam nadzieję, że w przyszłości będą kolejne edycje, a wydarzenie stanie się kilkudniowe.

Komentarze
Prześlij komentarz